Śniło mi się, że z A spałyśmy u moich rodziców. Już kładłyśmy się do snu jak zobaczyłyśmy, że cały sufit jest w jakichś larwach. One szły w zorganizowanych szykach i były obrzydliwe. Wymyśliłyśmy, że można je wszystkie wciągnąć odkurzaczem. I tak zamiast spać łaziłyśmy po meblach i odkurzałyśmy sufit.
Śniły mi się też schody, po których wchodziłam, żeby wyjść z jakiejś wielkiej sali pełnej ludzi. Za każdym razem jednak kiedy docierałam do szczytu, okazywało się, że na górze jest tylko ściana i drugi bieg schodów prowadzący w dół.
Miałam też napisać za Z jakąś ważną pracę i nawet zaproponowałam temat.
No, dokopałem się ponoć ten blogspot zalarwiony ostrzega chrome ale jestem, pozdrawiam, lwy przyjechały, jesteśmy niekonfliktowi i lubimy ludzi
OdpowiedzUsuń