A.F. robi świąteczne zakupy. Co chwila dzwoni do zleceniodawcy, czyli swej matki i konsultuje i upewnia się. W końcu mając w zamyśle rozśmieszenie rodzicielki dzwoni i mówi:
- Nie ma śmietanki 30 %, ale jak kupię 12% i 18% to razem będzie 30%, tak?
Mama A.F. chyba nie do końca zrozumiała intencje dziecka swego i wyszeptała z przerażeniem:
- O czym Ty mówisz....
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz