Byłam kimś, kto przybrał postać ludzką, aby razem z drugim przebierańcem wykonać jaką misję na Ziemi. Wyszłyśmy z kryjówki po przeobrażeniu i ruszyłyśmy przez miasto, a potem przez leśne ostępy. Las był pełen tajnych, ukrytych pod mchem i paprociami przejść na inne poziomy i do różnych ciemnych tuneli. Czasem wpadałyśmy przez przegniłe deski do piwnic, czasem same odkrywałyśmy przejścia. Cały sen spędziłam przemieszczając się tymi sekretnymi drogami.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz