Razem z Anetą biegałyśmy po domu i usiłowałyśmy powciągać odkurzaczem malutkie czarne pajączki. Były ich miliardy. Do sufitu poprzyklejane były białe lekkie kokony i kiedy je rozbijałyśmy wybiegały z nich całe zastępy pająków. Musiałyśmy się bardzo spieszyć, żeby je wszystkie wyłapać.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz