niedziela, 4 stycznia 2015

sen 236

Ja i moi rodzice przenieśliśmy się do mieszkania w gigantycznym bloku. Mieszkanie było po kimś i zostało w nim pełno meblościanek i innych starych przedmiotów, ale w doskonałym stanie. Przeszłam się po pięciu pokojach i spytałam ile to mieszkanie ma metrów. Miało ponad 200 i starałam się wybrać dla siebie pokój w najbardziej strategicznym miejscu, tak aby móc przemykać niezauważona. Były z nami wszystkie zwierzęta moich rodziców. Wyszłam na balkon i powiedziałam do mamy, że trzeba koniecznie założyć na nim siatkę ochronną, bo koty powypadają przez barierki. Dokładnie w tym samym momencie Spacja wyskoczyła. Nie zdążyłam jej złapać za ogon. Zbiegłam na boso po schodach i znalazłam ją siedzącą sobie wygodnie na miękkiej trawie pod blokiem. Nic jej się nie stało, a co więcej, wyglądała lepiej niż zwykle (jest straszną chudziną).

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz