poniedziałek, 25 sierpnia 2014
sen 214
Byłam w szkole i spóźniłyśmy się z M.D. na lekcję. Wchodzimy, a tam kartkówka. Jakaś pani nauczycielka kazała nam usiąść przy stoliku barowym we wnęce i pisać. Chciałam wytłumaczyć spóźnienie, ale tylko mnie pogoniła. Usiadłyśmy, patrzę jak M. wyciąga taki cieniutki zeszyt w trzy linie, kładzie przed sobą, zakrywa rękami i ściąga. Ja oczywiście nie wiedziałam nawet na jaką lekcję trafiłam. Przeczytałam pytania i okazało się, że to nie sprawdzian, ale ankieta na różne życiowe tematy. Wypełniłam ją spokojnie i wstałam. Spojrzałam po sobie i zobaczyłam, że jestem kompletnie naga. Dziwne, bo we śnie wzięłam to za normalną sprawę i podeszłam do biurka. Podałam pani kartkę i przeprosiłam za spóźnienie.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz