środa, 23 kwietnia 2014

sen 196

M.A. przyszła do mnie i powiedziała, że musimy pozbyć się ciała, czyli trupa. Chodziłyśmy po całym mieście (chyba po Sopocie, bo pamiętam charakterystyczne schody wśród drzew) i pchałyśmy nosze na kółkach, na których leżały zwłoki mężczyzny. Były ubrane. Ludzie zatrzymywali nas i litowali nad naszym ciężkim losem. Nikt nie dziwił się trupowi, ale wszyscy współczuli nam tego krążenia i szukania kryjówki.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz