Kiedy obudziłam się dziś rano stał już nade mną pies Orson i czekał aż będzie mógł się przywitać. Podniosłam się i nachyliłam nad nim, żeby go przytulić, a on podniósł swój ogromny łepek i trzasnął mnie w nos. Takim oto sposobem nim wstałam z łóżka miałam już zaliczony krwotok z nosa.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz