sen 109 własność - M.A.
Śniło mi się, że robiłam zdjęcia kowalika i gronostaja - na Ukrainie, w stepie szerokim i musiałam w tym celu często zsiadac z konia (fryzyjski-fryzjerski) i żeby nie uciekł, przyczepiłam mu do ogona worek z piaskiem, oraz, że zaspałam na rysunek techniczny prowadzony przez pana Hinca.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz