czwartek, 11 sierpnia 2011

SEN 62

Śniło mi się, że byłam w górach. Góry były dziwne, bo polana, na której się zatrzymałam wyglądała jakby ją odtworzono w pomieszczeniu. We śnie nie dziwiło mnie wcale, że ze wzgórza wyrastają fotele, podłoga pokryta wykładziną itp. Po wzgórzu biegały gigantyczne ptaki. Coś jak indyki wysokości człowieka, ale o upierzeniu charakterystycznym dla pawii.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz