piątek, 17 grudnia 2010

SEN 36 - własność T.R.

Śniła mi się jakaś katastrofa w tunelu. Ciemne ściany rozświetlone ogniem płonących ciał. Widziałem to tak, jakbym sam w sobie był kamerą, która filmuje martwe ciała ludzi, palące się żywym ogniem. Ich spalone szkielety przypominały skamieliny kości dinozaurów, mocno przywarłe do ziemi, głowy natomiast nie straciły na wielkości i to było przerażające. Byłem na poły kamerą, na poły człowiekiem, który jest żywym obserwatorem tej tragedii.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz