wtorek, 30 listopada 2010

SEN 31

Wyglądałam przez okno na zaśnieżone ulice i widziałam jak z jednego końca osiedla rusza małe dziecko z sankami, a z drugiego pędzi samochód. Obserwowałam tę scenę tak długo, aż samochód przejechał po dziecku. Wbił je w śnieg. Byłam pewna, że to się stanie.
Później siedziałam u Pana Z. na historii sztuki i oczywiście była kartkówka. A ja oczywiście nie byłam przygotowana. Obok mnie siedziała K. (R.G.) . Pisała zawzięcie. Ja nie mogłam przeskoczyć nawet pierwszego pytania - jak brzmi prawdziwe nazwisko Yoko Ono.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz