Robiłam z całą ekipą ludzi dekoracje. Do życia. Malowaliśmy właśnie ślady na śniegu, kiedy przybyli nowi ludzie do pomocy. Pomyślałam sobie, że będą mieli trochę trudno na początku, bo dostali tylko po jednym kostiumie. My, którzy byliśmy już jakiś czas na scenie, mieliśmy po kilka różnych strojów do odgrywania wielu postaci.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz