Klikając w ekran telefonu otwierałam portal czasoprzestrzenny w kształcie wiru, na którego końcu ukazywały się różne postacie i zdarzenia. Za każdym razem to co widziałam tak mnie stresowało, że zamykałam wir i naciskałam na kolejny, ale było tylko gorzej.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz