sobota, 6 września 2014
sen 220
Mieszkałam z kilkoma osobami w dużym domu. Napadli na nas rosyjscy separatyści. Wysłali do nas do domu robota-łazika, który przywiózł nam katalog ze zdjęciami okaleczonych przez nich wcześniejszych ofiar. W czasie oglądania zdjęć robocik opowiadał co na nich widać. Było tam na przykład zdjęcie zabandażowanej głowy i opis - to jest Nadia, której odcięliśmy powieki. Strasznie się bałam i poszłam do lodówki, żeby zabrać zapasy na ucieczkę. Na półce znalazłam czekolady, w których miałam ukryte poprzez zatopienie różne przydatne rzeczy, między innymi telefon.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz