czwartek, 16 stycznia 2014

adres ma znaczenie

Z okazji otrzymania zaproszeń do nowych konkursów przypomniała mi się pewna sytuacja.
Wzięłam kiedyś udział w jednym z nich. Z doświadczenia wiem, że laureaci powiadamiani są przez przewodniczącego jury lub kuratora drogą telefoniczną w dniu obrad jury, co jest bardzo miłe. Pewnej soboty byłam w pracy i przed zajęciami zadzwonił telefon. Najsłynniejszy polski generalny konsultant wszelkich konkursów biżuteryjnych (również i tego, w którym brałam udział) dzwonił z pytaniem dlaczego wysyłając pracę podałam nie łódzki, ale trójmiejski adres i to w dodatku tak blisko niego. Nie wiedział, że kilka miesięcy wcześniej z powodów osobistych przeprowadziłam się do Gdyni, o czym uprzejmie go poinformowałam. Skomentował ten fakt słowami "Ale beznadziejnie" i się rozłączył.
W poniedziałek otrzymałam maila od sekretarza konkursu z wiadomością o zajęciu II miejsca.
Do tej pory nie wiem, co myśleć o tej sytuacji, a nie ukrywam, że parę ciekawych wyjaśnień przychodzi mi do głowy.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz