czwartek, 27 czerwca 2013
sen 157 własność - B.Ł.
Śniło mi się, że miałam jakiś problem ze stopami i że jedynym rozwiązaniem jest obciąć je. No i je obcięłam, ale nie było ani krwi ani bólu. Najgorsza była decyzja, bo nieodwołalna. I miałam te kikuty i od razu protezy do nich. I miałam takie problemy: że to się w końcu wyda i moi rodzice będą źli, bo jak to zamaskować latem i co będzie jak mi ktoś ukradnie protezy? Więc uczyłam się chodzić na kikutach, ale jednak miałam stracha, że zrobiłam coś głupiego, coś czego się nie da odwołać. I tak siedzę w tym śnie i myślę sobie, że może to sen tylko, że da się to cofnąć. I rzeczywiście - zmuszam się do wybudzenia we śnie i patrzę - są, a potem się normalnie już w realu budzę i patrzę... Też są.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz