czwartek, 13 czerwca 2013
duch
Budzę się o 2.34 i słyszę, że fotel, na którym śpi pies trzeszczy. Nic strasznego, ktoś się na nim rozsiadł i dlatego zgrzyta, ale pies jest obok mnie i śpi jak zabity. Leżałam tak jakieś 30 sekund i zastanawiałam się, czy nie otwierać oczu i nie patrzeć w tamtą stronę, czy też lepiej sprawdzić co to za duch, bo w końcu co mi zależy, najwyżej mnie opęta. Patrzę - fotel pusty. I nim się okazało, że skrzypi podłoga, bo się komuś siku zachciało i łazi po nocy przeżyłam chwile mrożące krew w żyłach...
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
:) Nie dziwię Ci się;)
OdpowiedzUsuńale dlaczego fotel trzeszczał (a co jam am powiedziec jak mi zgrzyta i trzeszczy???? w koszyczku w nocy????)
OdpowiedzUsuńNo mówię Ci Agnieszka - byłam przekonana, że zobaczę upiora. :)
OdpowiedzUsuńBasia, podłoga trzeszczała tak samo jak fotel. A Ty chyba już powinnaś przestać udawać sama przed sobą, że nie mieszkasz z panem F!
OdpowiedzUsuń