wtorek, 19 lutego 2013

sen 134

Namawiałam kolegę-malarza do przyjścia na zebranie stowarzyszenia. On bardzo chciał poznać Edwarda Dwurnika, który zapowiedział swój udział w zebraniu. Kolega nie chciał się dać namówić. Potem dzwoniłam do Niego z łazienki podczas zebrania ponieważ znany artysta jednak przybył, poustawiał swoje obrazy pod ścianami i podpisał się na jednej z nich sprayem. Dzwoniłam i krzyczałam do słuchawki "Przychodź! On tu naprawdę jest!".

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz