czwartek, 30 sierpnia 2012

sen 98

Razem z M.R. biegłyśmy na złamanie karku, żeby zdążyć na maturę. Jadłyśmy przy tym cukierki-galaretki w srebrnych papierkach.
Potem śniła mi się kamieniczka z kopułą, która w realu stoi w Oliwie po drodze z dworca do Parku Oliwskiego. Kopuła była szklana i nakrywała gigantyczne terrarium dla jaszczurek. Jak w domkach dla mrówek wszystko było widać - jak jaszczurki jedzą, rozmnażają się i śpią. Mijałam tę kamienicę jadąc autobusem i jedząc zupę z ceramicznej miseczki. Nagle ktoś przypadł do tylnej szyby z impetem, chciał zdążyć komuś pomachać. Wszyscy, ze mną włącznie, byli oburzeni tym zachowaniem, a panie siedzące przede mną narzekały, że już nawet spokojnie zjeść nie można.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz