Byłam z T. u weterynarza i wysłuchałam dialogu między mamą a mniej-więcej czteroletnim synkiem:
S: Kupimy kota?
M: Nie, kochanie.
S: Mama, kupmy kota!
M: Nie kupię Ci kota.
S: Ja sam kupię!
M: A gdzie będziesz go trzymał?
S: W koszyku! Ty kupisz koszyk!
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz