A.F. siedzi i szyje. Ma przy tym minę smutną i zrezygnowaną.
M.S. pyta "Wszystko w porządku? Dobrze się czujesz?". A.F. z uśmiechem potwierdza, rozpogadza się. Po chwili pyta "A są w domu żyletki?". (były potrzebne do wyprucia złego szwu, ale mina M.S. świadczyła o zgoła innych domysłach)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz