środa, 19 stycznia 2011

SEN 45

Robiłam zakupy na jakimś rynku. Kupowałam mało rzeczy, a miałam tylko kilka monet i same wysokie nominały banknotów. Sprzedawczyni chciała uniknąć wydawania mi reszty, więc zgodziła się, żebym dopłaciła do drobniaków kamieniami. Najpierw wyciągnęłam rubiny, potem szmaragdy, ale w rezultacie zapłaciłam bursztynem.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz