Czasem miewam też sny "prorocze". :) Kiedyś śniło mi się, że w zaspie śniegu na torach kolejowych znalazłam gigantyczny bursztyn. Był piękny, w żółtej, nietkniętej skórze. Miał kształt i wielkość siedemnastowiecznego kołnierza sukni. Pamiętam, że wróciłam z nim do domu i przymierzałam go przed lustrem. Cały sen mam gdzieś zapisany, może uda mi sie go uzupełnić. Sen był proroczy, ponieważ kilka tygodni póżniej dostałam Nagrodę Bursztynową na Amberifie - 2,5 kg pięknego bursztynu.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz