niedziela, 24 października 2010

SEN 7 i 8

Śniło mi się, że pojechałam ze znajomymi do jakiegoś dalekowschodniego kraju. Nie wiem dlaczego, ale zostaliśmy aresztowani na lotnisku. Potem znaleźliśmy się w jakimś starym magazynie, jak na filmach o terrorystach czy handlarzach narkotyków. I tam było pełno jakichś żołnierzy z karabinami, którzy nas pilnowali. Ja się cały czas próbowałam od nich dowiedzieć o co chodzi, ale oni tylko na nas krzyczeli.
I w końcu odważyłam się podbiec do drzwi, zawołałam innych i co najlepsze przecisnęliśmy się wszyscy między ogromnymi jak słupy nogami wartownika. On próbował nas tymi nogami zatrzymać. Na szczęście udało nam się wybiec na plac. Plac był słoneczny, stały na nim różne samochody. Zauważyłam tam też taką nyskę jakimi wiele lat temu jeździła milicja. Była też po staremu pomalowana i miała napis MO. Milicjanci zaczęli nas nawoływać, pokazywali nam, żebyśmy wskakiwali. Wszystkim udało się uciec. :)
Drugi epizod to historia z chomikiem. Miałam małą rudą potarganą świnkę morską i takiego tyciego chomiczka. Mówiły i rozumiały wszystko, jak zwierzaki z filmu "Babe, świnka z klasą". Na chwilę wyszłam z domu, a moja Mama wypuściła zwierzaki na balkon. Na balkonie jest oczywiście siatka dla kotów. Kiedy wróciłam nie byłam zbyt zadowolona, bo zobaczyłam, że między podłogą a siatką jest otwór. Nie zdążyłam nawet zrobić awantury, bo chomiczek najpierw zszedł na występ za siatką, żeby się popisać i pokazać, że nic mu nie będzie, a potem się ześlizgnął i oczywiście spadł w dół. Ja się koszmarnie przeraziłam, ale zaraz pomyślałam, że po niego zejdę i że na pewno nic mu się nie stało, bo jest leciutki, a na dole jest trawa. Wybiegłam w czym stałam na korytarz i zaczęłam biec po schodach w dół, ale nie dotarłam nawet do szóstego piętra. Coś mnie tknęło i nadstawiłam dłonie, a chomiczek wpadł mi prosto w ręce cały i zdrowy. Oczywiście trochę pokrzyczałam, ale byłam szczęśliwa. Resztę snu zajęło mnie i Mamie ustalanie i wymyślanie, gdzie świnka i chomik będą mieszkać. Oglądałyśmy w necie różne akwaria i klatki. :)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz