piątek, 13 czerwca 2014

sen 198, własność - B.Ł.

Śniły mi się stawy, w których taplał się pewien chłopiec, a jego dziadek łowił ryby rękami. Chłopiec utopił pomost i dziadek go przegonił i zaczął mnie uczyć łowić na wędkę, ale mi nie wychodziło, więc podkasał rękawy i powiedział: patrz, nauczę cię, rękami można łowić. I wszedł do wody i łapał je i rzucał mi te śledzie na pomost. One strasznie się wiły, więc musiałam na nich leżeć (całą noc!). W dodatku nie miały głów i były takie trochę wędzone. Na samym końcu patrzę na rękę, na dłoń od środka, a tam takie powycinane, taki carving, w symetryczne florystyczne wzory, tylko na skórze. Pokazuje dłoń U. a ona mówi - o jakie fajne.


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz