Chciałam wyjść rano z psem, ale nie mogłam, bo nie miałam w czym. Wzięłam jedyne spodnie do ręki i już je miałam zakładać, kiedy zauważyłam, że mają dziurę w kroku. Im bardziej się im przyglądałam, tym więcej dziur znajdowałam. W końcu spodnie rozpadły się na dwa kawałki.
Być może śniłam o tym dlatego, że wcześniejszego wieczora narysowałam to:
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz