Rozmawiałam z A., która zaprezentowała mi skaryfikację na brzuchu. Od splotu słonecznego po pępek miała wycięty przepiękny symetryczny ornament. Cięcie nie było takie jak zwykle po zagojeniu. Wyglądało tak idealnie jak relief w matrycy albo drewnie robiony za pomocą trójkątnego dłuta. Byłam zachwycona. Okazało się, że zafundował jej to A. i kosztowało aż 800 000 zł. Nie wiem tylko czy przed, czy po denominacji. :)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz