Byłam w sklepie z drobiazgami. Podeszłam do szklanej gabloty wypełnionej malutkimi kolorowymi laleczkami. Po chwili zorientowałam się, że jakoś dziwnie ruszają im się twarze. Były oblepione przez zjadające je, wyszywane kolorowymi nitkami zabawkowe robaczki. Takie małe, bajecznie tęczowe trupki.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz